Raczki Kahtoola Microspikes

4.2 1 1 1 1 1 Rating 4.20
Lekkie raki i raczki

Jeśli zdarza wam się zapędzać na zaśnieżone lub oblodzone szlaki, nieważne czy zimą czy latem, to z pewnością nie raz odczuliście problem z przyczepnością waszych butów. Choćby nie wiem jak głęboki był bieżnik w butach, a profil podeszwy zdaniem speców od marketingu pozwalał na podróż w kosmos to i tak w zetknięciu ze śliskim podłożem ryzyko wywinięcia orła jest wysokie. Statystyki nie kłamią - spora część poważnych i tragicznych wypadków w górach to efekty poślizgnięcia się. 

Najpopularniejszym sposobem na poradzenie sobie z problemem jest ubranie raków, czyli kilkunastu, dość długich metalowych kolców mocowanych na różne sposoby do butów. O ile trudno podważać zalety raków podczas zimowej wspinaczki i akcji wysokogórskich to należy uczciwie przyznać, że w wielu zastosowaniach ten typ sprzętu może mieć więcej wad niż zalet. Problemów ze standardowymi rakami jest co najmniej kilka:

  • ciężkie - z reguły ponad 400 gramów sztuka - czyli jakby dodatkowy but na nodze, niby niewiele ale pamiętajcie, że powiedzenie mówi, że jeden funt na nodze odpowiada 5-ciu funtom na plecach,
  • często wymagają specjalnych butów ze względu na mocowanie (raki paskowe są wolne od tej wady ale ich przeznaczenie to niezbyt wymagający teren),
  • komfort zakładania raków bywa wątpliwy, zwłaszcza dla niedoświadczonych turystów,
  • chodzenie w rakach na odcinkach niewymagających ich użycia (np. fragment szlaku ze stopionym śniegiem) to nic przyjemnego,
  • ostre krawędzie mogą zniszczyć nasz plecak lub bagaż. 

Często powyższe wady powodują, że albo wcale nie zabieramy raków, nie zakładamy ich dopóki "da się iść" lub niekomfortowo idziemy w nich w terenie, w którym można poruszać się bezpiecznie i wygodnie przy użyciu innych środków. Może narażę się niektórym ale uważam, że stosowanie raków na zdecydowanej większości beskidzkich szlaków w Polsce w zimie to jak strzelanie z armaty do wróbla. Pewnie, że można tylko po co?

Uniwersalne rozwiązanie? Mikrospajki!

Raczki Microspikes firmy Kahtoola to rozwiązanie od kilkunastu lat znane i stosowane w wielu krajach. Za Wielką Wodą słowo "Mikrospikes" jest synonimem rodzaju produktu, tak jak "adidasami" zwie się u nas sportowe buty. Producent, tj. Kahtoola ma w swej ofercie, poza Mikrospikes, dosłownie kilka produktów: Nanospikes (kolce do użytku raczej w mieście), dwa modele raków i dwa modele rakiet śnieżnych. Można powiedzieć, że się mocno specjalizują w produktach na styku buty-śnieg. Co ważne raczki Microspikes są dostępne w kilku polskich sklepach internetowych w cenie poniżej 200 PLN za parę. 

Gdybym miał opisać krótko czym są Microspikes to powiedziałbym, że to odpowiednik łańcuchów samochodowych zakładanych na buty z elementami raków. Bo mniej więcej tak właśnie jest: gumowa część raczków pozwala nam na łatwe i szybkie naciągnięcie Microspikes-ów na but, a pod podeszwą mamy 12 sztuk centymetrowej długości kolców połączonych ze sobą łańcuszkami. 8 kolców jest w przedniej części podeszwy, a 4 pod piętą. Co ważne i co najbardziej różni te raczki od klasycznych raków to brak wystających zębów z przodu - to nie jest sprzęt wspinaczkowy więc nie wbijemy butów na wysokości palców.

kahtoola microspikes opinie

Najważniejsze zalety Microspikes to:

  • Stabilność i przyczepność na najwyższym poziomie - w Microspikes mam odczucie lepszej przyczepności niż w dobrym bucie na suchej i twardej powierzchni - wręcz niewiarygodne! Filmiki przedstawiające człowieka ciągnącego po zamarzniętym jeziorze pojazd typu meleks nie wydają się być przesadzone...
  • Rozstawienie kolców i łańcuchów pozwala na bardzo komfortowe chodzenie po praktycznie dowolnej powierzchni. W przeciwieństwie do pośrednich rozwiązań (jak choćby raczki z 4 lub 6 kolcami pod śródstopiem) nie trzeba specjalnie stawiać nogi. W Microspikes chodzi się lub biega całkowicie naturalnie. 
  • Długość kolców (1 cm) sprawia, że nie czujemy kolców pod nogą, nie potykamy się, a środek ciężkości pozostaje tam gdzie zwykle,
  • Zakładanie i zdejmowanie jest banalne - elastyczna guma nie sztywnieje zbytnio nawet w sporym mrozie,
  • Raczki są lekkie (mniej niż połowa zwykłych raków) - ma to znaczenie nie tylko na nodze ale także podczas decyzji gdy zastanawiamy się czy zabierać je na wycieczkę (pamiętajcie, że bezpieczeństwo ma priorytet ponad wagą plecaka!)
  • Przechowywanie i przenoszenie nie sprawia większych problemów, zawinięcie ich w grubszą reklamówkę odpowiednio je zabezpiecza. Ponoć starsze partie były dostarczane z dedykowanym pokrowcem, dla nowszych dostaw trzeba pokrowiec osobno dokupić. Ja noszę Microspikes-y w bocznej, zewnętrznej kieszeni plecaka. 

Wady Microspikes:

  • To nie jest sprzęt do bardzo stromych podejść czy wspinaczki - konstrukcja nie posiada czołowych kolców. Strome podejścia beskidzkie można jednak pokonywać bardzo bezpiecznie (np. zimowe przejście z Markowin Szczawin na przełęcz Brona to pestka, tak w dół jak i w górę).
  • Konieczność doboru odpowiedniego rozmiaru - każdy rozmiar ma pewien zakres - producent podaje go dla różnego rodzaju butów - o rozmiarach poniżej
  • Podczas chodzenia po rozmokniętym śniegu pomiędzy gumę a wierzchnią część buta może dostawać się mokry śnieg (systematycznie wypada), co może spowodować zwiększone zawilgocenie buta.
  • Największą wadą jest jednak... przyzwyczajenie do niesamowitej przyczepności i po zdjęciu Microspikes możemy się zapomnieć...

Dobór rozmiaru Microspikes

Mimo, iż producent zapewnia dość dokładną tabelkę i kalkulator rozmiarów to i tak przed zakupem nieźle się głowiłem gdyż noszę rozmiar 43 (buty mam w zakresie od 43 do 44 w zależności od modelu), czyli jestem na granicy M i L. Wyczytałem jednak w komenatrzach na zagranicznych forach, że lepiej wziąć ciut mniejsze niż ciut za duże. Kupiłem więc M i pasują na wszystkie moje buty, łącznie z największymi posiadanymi górskimi harpaganami Trezeta (rozmiar 43,5). Nie posiadam butów ocieplanych wysokogórskich więc nie mam możliwości sprawdzenia jednak całkiem możliwe, że M-ka by nie wystarczyła, a dla wszelkich pozostałych (od biegowych, przez lekkie trekkingowe po górskie) pasują jak ulał. Bardzo ważne jest by łańcuchy nie były luźne, wówczas może dojść do obracania się kolców.   

 

raczki microspikes rozmiary

 

Waga raczków Kahtoola Microspikes

Jak widać z powyższej tabelki z rozmiarami, producent dość szczegółowo informuje o wadze poszczególnych rozmiarów (życzyłbym sobie by producenci butów robili podobnie a nie tylko ograniczali się do podania wagi jednego rozmiaru). Posiadam w domu dwa rozmiary: moją M-kę, a także S-kę. Z moich pomiarów wynika, że wagi podane przez producenta na stronie internetowej są mocno zaniżone (niestety): Para eM-ek waży 388 gramów, zaś para eS-ek 340 gramów. Co ciekawe na opakowaniu posiadanych przeze mnie raczków wagi podane są w zakresie od 323 gramów (XS) do 442 gramów (XL), co sugerowałoby, że są różne serie produktów. Nie wiem tylko czy to ja mam starszą i cięższą wersję. Mimo to Microspikes to nadal jedna z najciekawszych i najlżejszych opcji do bezpiecznego i szybkiego przemieszczania się po śliskim terenie.

PS. Proszę nie pomyśleć, że mam jakikolwiek interes w pozytywnym wyrażaniu się o tym produkcie - nie jestem ani dystrybutorem/importerem ani nie mam związku z nikim sprzedającym. Swoje raczki kupiłem za własne pieniądze. Polecam gdyż uważam je za naprawdę dobry produkt.  

Leave your comments

Post comment as a guest

0 Character restriction
Your text should be more than 10 characters
  • No comments found