Lekka podróżna kosmetyczka

5 1 1 1 1 1 Rating 5.00
Lekka kosmetyczka turystyczna

Choć nie zawsze zdajemy sobie z tego sprawę, kosmetyczka potrafi być jednym z najcięższych składników naszego ekwipunku podróżnego. Dotyczy to szczególnie damskich kosmetyczek :) W tym artykule postaram się przedstawić sposoby na minimalizację wagi jej zawartości. Przykłady oprę o typową kosmetyczkę męską jednak wiele z przedstawionych poniżej wskazówek jest uniwersalna i niezależna od płci podróżnika. Po kolei zastanowimy się nad każdym niezbędnym składnikiem naszej kosmetyczki:

 Lekka pasta do zębów

lekka pasta do zebowZacznijmy od tego, że zabieranie nowej tubki pasty do zębów w większości wypadków nie ma najmniejszego sensu, a już szczególnie tubki rodzinnej w rozmiarze XXL. Zwykła tubka pasty do zębów ma 75 lub 100 ml. Niektóre opakowania są jeszcze większe. Biorąc pod uwagę, że pasta starcza na wiele tygodni, a najczęściej nasza podróż trwa, niestety, zdecydowanie krócej to wożenie pełnej pasty i wracanie z 3/4 objętości mija się z celem.

Jednym z najprostszych patentów na zmniejszenie wagi i rozmiaru pasty do zębów jest zabieranie małej tubki. Na przykład takiej jaką często dostaje się u dentysty jako próbka reklamowa. Małe tubki z pastą do zębów są również dostępne w drogeriach i aptekach. Taka tubka ma mniej więcej 25 ml i powinna starczyć na niemal każdy wyjazd. Pamiętajmy, że główka szczoteczki nie musi ociekać pastą z każdej strony (jak na zdjęciu) by skutecznie można było wymyć zęby. Dawno temu, gdy u nas dobre pasty do zębów były towarem rzadkim, na Zachodzie producenci past do zębów aby zwiększyć sprzedaż swoich produktów wydłużyli długość główki szczoteczki, wychodząc z założenia, że ludzie nakładają pastę na całą długość główki. Tę przypowiastkę przytoczyłem po to by uświadomić wam, że na co dzień zużywa się niepotrzebnie zbyt dużo pasty i przy rozsądnym obchodzeniu się z pastą, mała tubka wystarczy na przeciętny wyjazd. Zresztą w większości miejsc na świecie pasta do zębów jest do kupienia w każdym sklepie -jeśli więc braknie nam pasty to tragedii nie będzie.

lekka pasta do zebowUżywanym przeze mnie sposobem na lekką pastę do zębów jest koncentrat marki Ajona. Jest to medyczna pasta do zębów do powszechnego stosowania, której nakłada się zgodnie z instrukcją mniej więcej tyle co główka od zapałki. Ajona sprzedawana jest w dwóch rozmiarach: 25 ml (waga: 39 gramów) i moim ulubionym: 6 ml (waży zaledwie 10 gramów). Producent twierdzi, że większe opakowanie wystarcza na 150 szczotkowań, czyli na ponad 2 miesiące dla jednej osoby! Sam nigdy nie liczyłem ile razy można wymyć zęby używając jednej tubki 6 ml, jednak z powyższych danych wynika, iż mniejsze opakowanie powinno starczyć na 36 myć, tj. mniej więcej 2 tygodnie. I z własnego doświadczenie wiem, że mała tubka starcza na dwutygodniowy wyjazd dla jednej osoby. Ajonę można kupić w większości aptek, a koszt tubki 6 ml to ok 3 PLN. 

 

Szczoteczka do zębów

ultralekka szczoteczka do zebowPrzejdźmy więc od pasty do szczoteczki, bez której ciężko sobie wyobrazić jakąkolwiek podróż, chyba, że chcemy przyspieszyć podróż do dentysty... Biorąc pod uwagę, że stomatolodzy są podzieleni na temat tego czy lepsza jest szczoteczka klasyczna - manualna, czy elektryczna - na wyjazd zawsze zabierajmy zwykłą szczoteczkę ręczną. Nawet jeśli na co dzień używamy elektrycznej. Pozbędziemy się w ten sposób ciężkiej szczoteczki i co ważne ładowarki (zapasowych baterii)

Osobiście staram się unikać zabierania masywnego pudełka na szczoteczkę. Czasami może ono lepiej ochronić szczoteczkę przed zabrudzeniami lecz w samym etui też mogą gromadzić się bakterie. Zamiast masywnego opakowania, proponuję kupić szczoteczkę z dołączonym cienkim, plastykowym "kapturkiem" na samą główkę szczoteczki (jak na zdjęciu obok). Żywot takiego kapturka jest porównywalny do żywotu szczoteczki więc nie będzie nam żal go wyrzucić po wyjeździe.

Wiele osób skraca rękojeść szczoteczki by zaoszczędzić ciut na wadze. Inną zaletą skróconej szczoteczki jest fakt, iż jest ona łatwiej pakowna i zmieści się do mniejszej kosmetyczki. 

 

Lekkie mydło

lekkie mydloJeśli będziemy spać pensjonacie lub hotelu mydło najczęściej będzie dostępne i jego zabieranie nie jest konieczne (zawsze można kupić). Jeśli jednak jedziemy na trekking lub spać będziemy w schroniskach/hostelach to warto pomyśleć o własnym mydle. 

Jeśli zabieramy ze sobą zwykłe mydło w kostce to weźmy albo mniejszy kawałek (zużyty albo obcięty). Dobrym pomysłem jest też korzystanie z małych, hotelowych mydełek. Podstawowy problem ze zwykłym mydłem to konieczność noszenia mydelniczki, gdyż chyba każdy wie, że nie da się na dłuższą metę chować mydła do oryginalnej folii. Zresztą chowanie mokrego mydła do szczelnej mydelniczki powoduje, że mydło się po jakimś czasie rozpuszcza i w mydelniczce mamy breję zamiast mydła. Sposobem na wydłużenie żywotności mydła jest włożenie do mydelniczki kawałka zwykłej gąbki. To ona pochłaniać będzie wilgoć z mydła, co znacznie poprawi żywotność samej kostki mydła. Cienką warstwą gąbki można również owinąć mydło przed włożeniem do oryginalnego opakowania. W ten sposób pozbywamy się mydelniczki.

Obecnie można bez problemu kupić turystyczne mydło w płatkach. Kilkadziesiąt cieniutkich płatków mydlanych spakowanych jest w sztywne plastykowe etui. Do wymycia rąk wystarcza jeden-dwa płatki. Z kąpielą jest znacznie trudniej gdyż podstawowy problem z użytkowaniem mydła w płatkach polega na tym, że dotykając płatków wilgotnym palcem sklejamy je ze sobą. Biorąc pod uwagę dość wysoką cenę, kiepski komfort użytkowania i małą uniwersalność nie polecam turystycznego mydła w płatkach, nawet uwzględniając jego znikomą wagę.

lekkie kosmetyki seatosummitPopularnym środkiem do mycia w podróży jest skoncentrowane mydło w płynie. Choć na pierwszy rzut oka wydawać by się mogło, że noszenie płynu kłóci się z ideą Lekkich Podróży to jednak skoncentrowane mydło w niewielkim pojemniku może mieć sens. Jednorazowo używa się kilku kropel i pojemnik ok 100 ml starczy na długo. Z jednej strony mamy dostępne dedykowane koncentraty kosmetyków dla turystów: osobno mydło, płyn do golenia, szampon (widoczne na zdjęciu); z drugiej zaś strony istnieje preparat, którym od lat zachwycają się na Zachodzie, a mianowicie:

 

Mydło kastylijskie Dr Bronner's

dr bronners lekkie mydloNie jest to jakiś nowoczesny wynalazek oparty o kosmiczną technologię. Jest to po prostu skoncentrowane naturalne mydło organiczne bez konserwantów i detergentów. W dodatku całkowicie biodegradowalne, dzięki czemu będziemy się czuć lepiej mydląc się na łonie natury. W Polsce mydło Bronnersa jest niemal nieznane, lecz na Zachodzie, nie tylko wśród miłośników lekkiego podróżowania, jest to jeden z podstawowych i niezastąpionych elementów wyposażenia plecaka. Jego popularność wynika też z faktu, iż jest on dostępny na rynku od kilkudziesięciu lat. 

Z punktu widzenia turysty zaletą mydła Dr Bronnersa jest zarówno fakt, iż jest ono mocno skoncentrowane, jak i to, że ma mnóstwo zastosowań. Śmiało można rzec, że jest to szwajcarski scyzoryk wśród kosmetyków. Służy ono m.in. jako:

  • mydło - co tu wiele pisać: mówimy o mydle więc jako mydło spisuje się bardzo dobrze :)
  • szampon - spisuje się w tej roli nadzwyczaj dobrze, w moim przypadku różnica ze zwykłym szamponem minimalna
  • żel pod prysznic - świetnie się pieni, przez co kąpiel jest skuteczna i przyjemna
  • płyn do mycia twarzy
  • krem do golenia - dzięki mocnemu pienieniu golenie jest łatwe. Dostaje poślizgu, a skóra jest przyjemna po spłukaniu i nie wymaga balsamu.
  • płyn do mycia naczyń
  • płyn do prania (również wełny!!!)
  • uniwersalny środek czyszczący do każdej powierzchni: okien, podłóg etc
  • szampon do zwierząt
  • płyn do kąpieli dla dzieci
  • płyn do inhalacji przy infekcji

Niektórzy używają mydła Bronnersa również jako pasty do zębów i płynu do płukania ust. Nic nam się nie stanie od takiego stosowania jednak pamiętajmy, że jest to jednak mydło i smakuje jak... zwykłe mydło. Zwolennicy używania tego mydła jako pasty do zębów twierdzą, że jest ono skuteczne. Nawet jeśli przyjąć, że mydło Bronnersa nie ma funkcjonalności pasty do zębów, to wachlarz zastosowań Bronnersa jest imponujący! W wielu wypadkach parę kropel tego mydła może zastąpić kilka innych środków.

Pocieszające jest to, że mydło Dr Bronnersa można od pewnego czasu kupić w Polsce. Wprawdzie nie widziałem u nas najmniejszych opakowań (59 ml), jednak zawsze możemy kupić większe i w podróż przelać je do małej buteleczki. Warto zaznaczyć, że mała buteleczka (59 ml) zdaniem wielu opinii starcza spokojnie dla jednej osoby na miesiąc. Najlepiej jednak kupić większe opakowanie i przetestować zużycie przed wyjazdem w domu. Jeśli sądzicie, że mnóstwo tekstu na opakowaniu to opis poszczególnych zastosowań to się trochę zdziwicie - otóż wszystko co nie jest na białym tle na etykiecie to "Moralne ABC" z licznymi cytatami z Chruszczowa włącznie :)

 

Szampon do włosów

lekki szamponW zasadzie o szamponie napisałem powyżej już wszystko. Bierzmy albo Dr Bronnera (niektórym może jednak nie pasować) lub inny skoncentrowany szampon. Jednym z najszerzej dostępnych koncentratów szamponów jest ten od firmy Sea to Summit (widoczne na zdjęciu obok). Buteleczka 89 ml spokojnie starczy na dwa tygodnie dla dwóch osób (jedna z długimi, druga z krótkimi włosami). Jest to szampon wraz z odżywką. Co ważne, w oryginalnym opakowaniu możemy go zabierać do bagażu podręcznego do samolotów.

Odradzam natomiast szampon w płatkach. Sklejają się one, kiepsko pienią i trudno się je rozprowadza. Moim zdaniem szkoda zachodu na takie wynalazki.

 

Lekkie golenie

Będąc na trekkingu w dzikich terenach jestem w stanie zrezygnować z normalnej pianki do golenia i zastąpić ją mydłem. Pomimo, iż skrytykowałem wcześniej instytucję mydła w płatkach, to do golenia nadaje się ono całkiem nieźle. Również zwykłe mydło dostatecznie nawilży nam skórę przed goleniem, o Bronnersie nawet nie wspominając :) Jeśli jednak nie możemy się obyć bez pianki do golenia to polecam stosowanie małych tubek dostępnych np. w Rossmanie (na półce z małymi kosmetykami). 

lekka maszynka goleniaDla potrzeb lekkiego podróżowania najlepiej sprawdzi się jednorazowa maszynka do golenia. Maszynki z wymiennymi ostrzami mają z reguły zdecydowanie cięższą rączkę niż jednorazówki. W dodatku jednorazówkę łatwiej przyjdzie nam wyrzucić po zużyciu i kupić kolejną niż zabierać zapasowe ostrza (lub szukać pasujących ostrz). Podobnie jak w przypadku szczoteczki do zębów rękojeść można uciąć lecz maszynki jednorazowe mają najczęściej lekkie rączki więc nie zyskamy zbyt wiele gramów.

 

Dezodorant / antyperspirant

lekkie dezodorantyJeśli nie wyobrażasz sobie dnia bez dezodorantu (nawet będąc wysoko w górach) to postaraj się zabrać jak najlżejsze pachnidło. Nieźle spisze się dezodorant w sztyfcie. Oczywiście nie musimy brać nowego. Jeśli masz końcówkę takiego dezodorantu to możesz wykręcić sztyft z opakowania i zawinąć do woreczka. Zyskasz w ten sposób na wadze opakowania. 

Z dezodorantami w kulce i w spray problem jest taki, że musimy brać całe opakowanie gdyż nie da się wydobyć zawartości z opakowania. Dlatego szukaj dezodorantów w małych opakowaniach. Jak widać na zdjęciu obok są dostępne zarówno małe warianty dezodorantów w aerozolu jak i kulce. 

 

Kosmetyczka

minimalistyczna kosmetyczkaGdy z grubsza omówiliśmy niezbędne składniki kosmetyczki pozostaje nam zastanowić się do czego je wszystkie spakować. Na rynku istnieje mnóstwo wszelakich kosmetyczek, również turystycznych. Jedne są wielkie, ciężkie wyposażone w dziesiątki przegródek, kieszonek i akcesoriów: haczyków czy lusterek. Inne są bardziej minimalistyczne. Na potrzeby ultralekkiego pakowania preferuję kosmetyczkę najprostszą z możliwych: foliową, przezroczystą saszetkę z zamkiem zip dostępną m.in. w Rossmannie za dwa złote (na zdjęciu obok - foto ze strony sklepu).

lekka kosmetyczka deuterJeśli mogę sobie pozwolić na ciut cięższy gadżet to biorę minimalistyczną kosmetyczkę Deutera. Jej podstawowa przewaga to obecność haczyka, na którym można ją zawiesić. Waga jest jednakże ciut większa i wynosi: 38 gramów.

 

 

Ręcznik

Wprawdzie ręcznika nie trzymamy z reguły w kosmetyczce to naturalnie wiąże się on z nią tematycznie. Znam przypadki ekstremalnych podróżników, którzy nie zabierają ze sobą ręcznika. Ja jednak preferuję wycieranie się w kawałek tkaniny, który został do tego stworzony i tylko tę funkcję spełnia. Myśląc o ręczniku w podroży mam na myśli wyłącznie tak zwany szybkoschnący. Jak wskazuje nazwa, od zwykłego bawełnianego różni się on szybkim wysychaniem. A suchy ręcznik to lekki ręcznik!

ultralekki recznikObecnie mamy możliwość wyboru niemal dowolnego rodzaju ręcznika szybkoschnącego: istnieją ręczniki o sporych rozmiarach, frotowe, grube, cienkie.  Radzę wam wybieranie najmniejszego spełniającego swoją funkcję. Na trekkingi w góry zabieram minimalistyczny ręcznik Fjord Nansen Tramp Light w najmniejszym rozmiarze, czyli "M", o wymiarach: 90x40 cm. Waga suchego ręcznika to zaledwie 37 gramów, a z siatkowym etui 42 gramy. Jest to bardzo cienka tkanina, która posiada jednak niesamowite możliwości pochłaniania wody. Po pełnej kąpieli aby wytrzeć się tym ręcznikiem konieczne jest w pewnym momencie wykręcenie go, a następnie dokończenie wycierania. Oczywiście taki ręcznik nie daje nam takiego komfortu jak gruby frotowy z domu, waży jednak ułamek tego domowego. Lecz po użyciu taki ręcznik można dokładnie wykręcić, strzepnąć kilka razy i po chwili na świeżym powietrzu będzie nadawał się do spakowania do plecaka bez groźby zaśmierdzenia się. 
W podróże, które dopuszczają ciut większy bagaż zabieram inne rodzaje ręczników szybkoschnących (większe i trochę grubsze).

 

Pozostałe porady:

  • Jeśli to możliwe to zabieraj ze sobą próbki kosmetyków, które dołączane są do gazet, czasopism. Można je także kupić w drogeriach i aptekach. Mają one kilka mililitrów i idealnie nadają się do podróży
  • Dziel się z innymi kosmetykami. Pastę do zębów, czy szampon można zabrać jedną na 2 osoby
  • Jeśli jedziesz na trekking w górach załóż, że nie zachowa się takiej czystości jak w domu, wszelkie zbędne upiększacze, jak żel do włosów nie będą ci potrzebne
  • Nie bierz kosmetyków "na zapas" lub "wszelki wypadek". Niemal zawsze można dokupić brakującą rzecz i nie zawsze drożej niż w Polsce.
  • Przelewaj kosmetyki do mniejszych buteleczek. Małe butelki można albo kupić w drogerii albo sukcesywnie zbierać zamiast wyrzucać do kosza
  • Staraj się zabierać lekki papier toaletowy: dwie lub trzy warstwy ale z lekkiego papieru - polecam markę Biedronki. Można wyjąć kartonik ze środka, a papier "złamać" by zajmował mniej miejsca w plecaku. 

 

Jeśli masz inne sposoby lub pomysły to podziel się nimi w komentarzu. Chętnie je uwzględnimy w artykule!

Leave your comments

Post comment as a guest

0 Character restriction
Your text should be more than 10 characters

People in this conversation

  • Ewa

    Dzięki za ten artykuł, sporo się dowiedziałam zwłaszcza, że chciałam kupić te rzeczy w płatkach. Dzięki też za inne, pomocne artykuły.

    0 Like Short URL: