Lekka odzież turystyczna

5 1 1 1 1 1 Rating 5.00

Kolejną kategorią wyposażenia plecaka turystycznego, której szczególnie warto się przyjrzeć jest odzież, jaką planujemy zabrać na wyprawę lub wycieczkę. Bardzo często popełniamy błąd źle dobierając rodzaj oraz ilość ubrań jakie wkładamy do plecaka. W tym artykule postaram się opisać podstawowe zasady jakimi powinniśmy się kierować podczas pakowania odzieży. Będzie też przykładowa lista ubrań potrzebnych na wyjazd, podczas którego spodziewamy się zarówno upałów do 40°C, jak i temperatur ujemnych (kilka stopni poniżej zera). Zacznijmy od oczywistych zasad. 

ubior warstwowy

Ubierajmy się na cebulę

Chyba nie ma bardziej oklepanego terminu odnośnie odzieży dla turysty. Mimo to wiele osób ciągle zapomina, że najbardziej praktyczny i komfortowy sposób ubierania się podczas jakiegokolwiek wyjazdu to właśnie cebulowa zasada wielu cienkich warstw. Generalnie wyróżnia się 3 kategorie warstw:

  1. Warstwa podstawowa (z angielska: base layer) - jest to najczęściej bielizna termoaktywna (syntetyczna lub wełniana; raczej nie bawełniana). Podstawowym zadaniem jest odprowadzanie wilgoci od ciała, a w przypadku zastosowania wełny jako pierwszej warstwy można śmiało mówić o funkcji utrzymywania komfortu cieplnego.

  2. Warstwa pośrednia, termiczna (mid-layer) - chodzi o tę część naszej garderoby, która zapewni nam ciepło ale też i dobrą wentylację. Najczęściej warstwę termiczną stanowią tzw. polary, bluzy wełniane, fleece, ale także ubrania puchowe. Więcej o materiałach przeczytasz w dalszej części artykułu.

  3. Warstwa zewnętrzna (shell) - jest to warstwa chroniąca nas przed niekorzystnymi warunkami zewnętrznymi jak deszcz, śnieg czy wiatr. Warstwę zewnętrzną stanowić może kurtka wodoodporna (np. z membraną), czy też oddychający lecz chroniący przed wiatrem softshell. 

Zdecydowanie zalecam taki dobór ubrań aby każdy element był w miarę możliwości cienki. Dzięki temu zyskujemy ogromną liczbę kombinacji w zależności od panujących warunków, intensywności naszej aktywności itd. 

Komfortowo, praktycznie i lekko

Trekkingi z reguły nie odbywają się na wybiegu dla modeli lub na promenadach gdzie nasz ubiór mógłby jeszcze kogoś zainteresować. Nie musimy więc mieć na sobie ubrań z najnowszej kolekcji. Ponad wygląd powinniśmy przedłożyć komfort i praktyczność. A lekkość powinna przyjść sama :) 

Pisząc o komforcie ubrań mam na myśli także komfort cieplny. Lekkie Podróżowanie charakteryzuje się tym, że ograniczamy wagę bagażu ale nie tracąc nic z komfortu. Nie chodzi o to by zabrać mniej ubrań i przez to marznąć - chodzi o to by zabierać to co jest potrzebne do wygodnego i komfortowego podróżowania.

Wybierając z szafy jeden z dwóch polarów wybierzmy ten, w którym czujemy się lepiej, jest dopasowany i wygodny - nawet jeśli wygląda gorzej od tego drugiego. Zabierajmy też ubrania, które są praktyczne a niekoniecznie atrakcyjne...

Jak najmniej zapasowych ubrań 

Ograniczmy ilość zapasowych ubrań do absolutnego minimum. Po wstępnym zaplanowaniu ubrań na trekking powinniśmy spróbować ubrać wszystko co chcemy zabrać i oszacować czy ten zestaw jest wystarczający na ekstremalnie niskie temperatury jakich się spodziewamy. Najczęściej okaże się, że ta "niewielka kupka ubrań" pozwoli nam stać na kilkudziesięciostopniowym mrozie przez cały dzień, a zapominamy, że jedziemy w lipcu np. do Rumunii, gdzie nawet w najwyższych partiach gór temperatura w okolicach zera stopni to ekstremum. Traktujmy więc ubranie wszystkiego na siebie jako przypadek skrajny, awaryjny. Dzięki temu łatwiej przyjdzie nam rozstać się z ubraniami, które planowaliśmy zabrać "na wszelki wypadek".

Jeśli jedziemy na 14 dni to absolutnie nie zabierajmy ze sobą 14 kompletów ubrań!!! Ani nawet siedmiu! W większości wypadków wystarczy nam jeden - góra dwa! Zawsze możemy coś przeprać lub wykorzystać odzież, która nie będzie śmierdziała po jednym użyciu.

W tym miejscu warto wymienić rzeczy, które najczęściej nie będą nam potrzebne podczas podróży (oczywiście ostateczny wybór zostawiam wam):

  • zapasowa para spodni
  • zapasowa koszula
  • piżama - przecież spać można w bieliźnie
  • dżinsy- choć praktyczne na co dzień to do podróży są jednym z najgorszych wyborów
  • skórzana kurtka - to nie żart, niektórzy biorą ze sobą "skórę" na wyjazd. To nic, że waży kilka kilogramów i jest praktyczna jak jeansy na deszczu...
  • niezliczona ilość zapasowych skarpetek i majtek. Wystarczą dwie pary i woda z mydłem!

 

Ubrania naturalne czy syntetyczne?

Nie ma jednoznacznej odpowiedzi na to pytanie. Są ubrania, które lepiej spisują się gdy wykonane są z naturalnych włókien, ale są także takie elementy odzieży, które wyprodukowane ze sztucznych są bardziej praktyczne. 

jeansyUbrania bawełniane

Zacznijmy od tego, że bawełna jest kiepskim materiałem do ubrań sportowych. Nasiąka potem, śmierdzi po jednym użyciu, gdy jest wilgotna obniża komfort cieplny no i jest stosunkowo ciężka. Zwłaszcza popularne T-shirty to zły wybór na trekking. Trzeba je często prać, schną długo i nie zapewniają nam odpowiedniego komfortu.

Również swoje ulubione dżinsy (to też bawełna) lepiej zostawić w domu. Są ciężkie, przy dużym ruchu mogą ocierać, odparzać, a gdyby namokły to ich noszenie nie należy do przyjemności.

 

Wełna merynosa

lekka odziez welnianaMoim ulubionym materiałem dla wielu turystycznych ubrań jest wełna! Zwłaszcza wełna merynosa (specyficzny gatunek owiec, głównie z Nowej Zelandii i Australii). Ubrania uszyte z tej tkaniny mają mnóstwo zalet, które ciężko przecenić:

  • utrzymują fantastyczny komfort cieplny, tj. grzeją ale nie przegrzewają. 
  • są w pełni oddychające
  • nie śmierdzą nawet po wielokrotnym użyciu! Jeśli damy wełnie merynosa odpocząć przez parę godzin (np. w nocy) to możemy nie prać jej przez wiele dni. W przeciwieństwie do odzieży bawełnianej czy syntetycznej ubierając rano noszoną wcześniej odzież merino nie odczuwamy nieprzyjemnego zapachu potu.
  • wilgotna wełna może i nie grzeje ale też nie chłodzi (jak np. bawełna)

Jak to ze wszystkim bywa, ubrania z wełny merino mają też swoje wady. Są one jednak do przełknięcia:

  • ubrania z wełny merino są dość drogie, z tym, że można bez problemu upolować w promocji np. koszulkę z długim rękawem wykonaną z wełny o gramaturze 200 gram na m2 w cenie ok 130 PLN. Niby jest to znacznie więcej niż cena koszulki bawełnianej jednak ta wełniana zastępuje w podróży cały szereg innych koszulek.
  • wełna nie schnie tak szybko jak np. syntetyczna bielizna termiczna. 
  • o wełnę trzeba dbać, dotyczy to szczególnie prania. Nie wolno jej prać w zwykłym proszku tylko w specjalnych płynach lub naturalnych mydłach (np. Dr. Bronner). Pamiętajmy jednak, że wełny nie pierzemy tak często jak innych ubrań, więc nawet jeśli przyjdzie nam prać odzież wełnianą ręcznie to nie powinno to być bardzo uciążliwe.
  • wełnę mogą zjeść mole - lepiej pamiętać o środkach przeciwdziałających zagnieżdżeniu się moli w naszej szafie.

lekka odziez merinoOsobiście uważam, że najbardziej praktycznym zastosowaniem wełny merino jest koszulka z długim rękawem o gramaturze około 200 gram na m2. Jest to pierwsza warstwa bielizny, która pozwala nam odczuwać komfort w różnych zakresach temperatur. Czasami jako jedyna warstwa (gdy jest w miarę ciepło lub w nocy zamiast piżamy) a czasem jako warstwa wewnętrzna. Przygodę z merynosami najlepiej rozpocząć właśnie od koszulki z długim rękawem!
Poniżej moje subiektywne oceny pozostałych wyrobów z merino:

  • koszulka z krótkim rękawkiem, najlepiej o gramaturze do 150 gsm. Przyda się zwłaszcza w upały zachowując świeżość.
  • skarpetki - zarówno trekingowe jak i zwykłe na co dzień. Skarpetki wełniane (z jak największym procentowym udziałem merynosa) są bardzo wygodne, ciepłe a nogi się zbyt nie pocą i nie śmierdzą.
  • kalesony - dobre na bardzo zimne dni jako warstwa pod spodnie lub jako piżama. Kalesony o długości 3/4 idealnie sprawdzą się także na narty gdyż nie nachodzą na skarpety na wysokości golenia przez co unikamy obtarć. 
  • bluza z długim rękawem - praktyczna do stosowania jako warstwa pośrednia, termiczna. Aby miała sens, pod spód powinniśmy ubierać pierwszą warstwę wełnianą
  • rękawiczki - jako awaryjne na trekking do dogrzania podczas postoju. Jak dla mnie zbyt przewiewne by stosować podczas zimy.
  • cienka czapka - idealne, lekkie okrycie głowy w zimniejsze dni podczas aktywności fizycznej. Dobrze odprowadza pot z głowy. Dość przewiewna.
  • chusta - buff, jak dla nie śmiało może być zastąpiona zwykłą syntetyczną tkaniną buffa. 
  • ciepły wełniany, gruby sweter - dobry na słoneczne, mroźne dni jako warstwa zewnętrzna, jednak do aktywności fizycznej, a zwłaszcza podróży się nie nadaje, zwłaszcza przez ciężar. No i cena z reguły powala. 

Jest wielu producentów odzieży z wełny merynosa. Do najbardziej polecanych należą m.in. Devold (zdjęcie przedstawia właśnie koszulkę Devolda), Icebreaker, Smartwool. Podczas zakupu trzeba dokładnie sprawdzić zarówno skład - nie zawsze wełna stanowi ok. 100%, a wszelkie syntetyczne dodatki zdecydowanie obniżają właściwości odzieży - ta uwaga nie dotyczy skarpet gdyż w tym wypadku wełny merynosa z reguły jest mniej niż 80%. 

Wybierając ubranie z wełny merynosa trzeba kierować się m.in. gramaturą wyrażoną w gramach na metr kwadratowy - (gsm). Generalnie można wprowadzić następujący podział:

  • gramatura poniżej 170 gsm to tzw. ultralekkie ubrania, dobre na upał, zwłaszcza w przypadku koszulek z krótkim rękawem (te bywają nawet poniżej 130 gsm),
  • gramatura między 170 a 220 gsm to najbardziej powszechne i najbardziej uniwersalne ubrania z merino. Jest to gramatura idealna do koszulek z długim rękawem, kalesonów itp.
  • gramatura pomiędzy 220 i 270 gsm. Jeśli mówimy o bieliźnie w takiej gramaturze to znaczy, że mamy do czynienia z odzieżą na bardzo zimne warunki. W tej gramaturze często występują także warstwy pośrednie, wszelkie bluzy itp.
  • gramatura powyżej 270 gsm jest przeznaczona dla bardzo ciepłych warstw pośrednich, termicznych (bluzy) lub ciężkich swetrów, których gramatura sięga nawet ponad 400 gsm

Warto także pamiętać, iż sama gramatura odzieży z merino nie zawsze powie nam o właściwościach termicznych. Dużo zależy także od zastosowanego splotu włókien. Ubranie o tej samej gramaturze może być "cienkie" w dotyku lub bardziej puszyste. To drugie będzie z reguły cieplejsze.

 

Odzież syntetyczna

lekka koszulaUbrania uszyte z tworzyw sztucznych mają wiele praktycznych zastosowań. Wprawdzie w przeciwieństwie do odzieży z merino, ubrania syntetyczne nieprzyjemnie pachną gdy się spocimy to jednak ich pranie jest znacznie łatwiejsze, a schnięcie z reguły bardzo szybkie. 

Szczególnie warto zwrócić uwagę na tzw. softshelle, czyli oddychającą warstwę z doskonałymi właściwościami ochrony przed wiatrem. Polecam szczególnie cienkie bluzy/kurtki softshellowe. Oczywiście bez membran, które nas tylko zapocą gdyż oddychalność każdej membrany to faktgłównie marketingowy. 

Syntetyczne warstwy termiczne, jak np. polary mogą mieć wiele zastosowań ale ja osobiście preferuję zastąpić polar merynosem.  

Świetnym wynalazkiem są syntetyczne, cieniutkie, przewiewne koszule z długim rękawem (na zdjęciu przykładowy model ze strony North Face) . Pozwalają one na ochronę od upału i słońca, a często maja możliwość podwinięcia rękawów i przekształcenia koszuli w t-shirt. 

Również spodnie wykonane ze sztucznych włókien należą do moich ulubionych elementów ubioru. Zwłaszcza takie, które szybko schną i mają odpinane nogawki.

 

Odzież puchowa

lekka kurtka puchowaNaturalny puch jest najlepszym izolatorem od zimna. Dlatego powszechnie stosowany jest do szycia m.in. lekkich śpiworów. Puch ma także zastosowanie w odzieży turystycznej. Chodzi głównie o tzw. docieplenie przydatne zwłaszcza podczas postoju, np. wieczorem gdy temperatura mocno spadnie, a nasz organizm jest zmęczony. W takiej sytuacji posiadanie lekkiej kurtki puchowej (czasem zwanej swetrem puchowym) lub choćby puchowego bezrękawnika / kamizelki będzie zbawienne. Puchowa warstwa izolująca zajmuje na szczęście niewiele miejsca w plecaku (puch świetnie się kompresuje) i jest niewiarygodnie lekka. Męska kurtka rozmiaru L z długimi rękawami, z ilością puchu pozwalającą nam przetrwać nawet spore mrozy może ważyć niewiele ponad 300 gram! Oczywiście wiele zależy od jakości puchu - im wyższy współczynnik cui tym lepsza sprężystość, co przekłada się na lepsze izolowanie od chłodu; kurtki z puchem powyżej 700 cui to wyższa półka. W skrócie mówiąc, jeśli puch jest bardziej sprężysty to do zachowania odpowiedniego poziomu izolacji potrzeba go mniej niż puchu o niższej sprężystości. Tym samym kurtka wypełniona lepszym puchem powinna być lżejsza od tej z puchem niższej jakości. Na zdjęciu obok model lekkiej kurtki puchowej o wadze ok 330 gramów - zdjęcie ze strony Cumulus.

Niestety naturalny puch jest bardzo wrażliwy na wilgoć dlatego stosowanie puchowej kurtki podczas sporej aktywności fizycznej nie jest dobrym pomysłem. Trzeba też uważać na puchowe ubrania podczas deszczu. Dlatego puchowe ubrania najlepiej spisują się podczas postojów, pozwalając nam zachować ciepło np. podczas nadciągającego chłodu wieczorem. 

 

Warstwa przeciwdeszczowa

lekka kurtka przeciwdeszczowaPod wpływem potężnych kampanii marketingowych u wielu osób utarło się przekonanie, że kurtka przeciwdeszczowa musi być z goretexem lub inną mega, hiper membraną. Owszem, większość membran ochroni nas całkowicie przed deszczem jednak podczas wysiłku, ubrania z membraną nie będą w stanie odprowadzić większości naszego potu (mimo sugestywnych współczynnikach wyrażonych w tysiącach na metkach, sugerujących, że kurtka nie tylko odprowadzi pot ale wręcz nas wysuszy...). Dlatego najlepiej, jeśli decydujemy się na warstwę z membraną, wybrać taką kurtkę, która ma wywietrzniki pod pachami. Dobrze jest też wybrać kurtkę membranową możliwie jak najcieńszą - będzie jej wówczas można użyć również podczas ciepłego dnia w ochronie nie tylko przed deszczem ale i wiatrem (bo membrana to tak naprawdę nieprzewiewny foliowy worek). O ile kurtka z membraną ma sens w wielu zastosowaniach, to już zakup np. warstwy pośredniej z membraną moim zdaniem mija się z celem.
Na zdjęciu obok przykładowa kurtka przeciwdeszczowa firmy North Face - zdjęcie ze strony producenta. 

Alternatywą do kurtek z membraną są poncza. Czyli płachty z folii lub materiału silikowanego/gumowanego charakteryzującego się całkowitą wodoszczelnością. Tutaj producenci nie ściemniają, że materiał oddycha. Nie, on nie oddycha. Jednak krój poncza jest na tyle luźny, że nasze ciało ma możliwość dopływu świeżego powietrza. Nie bez znaczenia jest też fakt, iż ponczo osłoni od deszczu nie tylko nas samych ale także plecak. W dodatku poncza są znacznie tańsze od kurtek z membranami. Niektóre poncza mają tę zaletę, iż można je przekształcić w płachty biwakowe i wykorzystać do osłony od deszczu w nocy. Wadą poncza jest jego "fruwalność" podczas wietrznej pogody, a także podatność na przetarcia (zwłaszcza tych cienkich, foliowych). 

 

 Przykładowa, uniwersalna lista ubrań na trekking

Wspomnieliśmy wcześniej czego lepiej nie zabierać w podróż. Teraz skupmy się na tym co powinno się znaleźć i wystarczyć do komfortowego pobytu w zróżnicowanych warunkach pogodowych (od minus kilku stopni wzwyż). Zawsze jest tak, iż część ubrań mamy cały czas na sobie, a reszta jest w plecaku, dlatego dla lepszego zobrazowania podzielę listę na takie dwie kategorie: to co mam w przykładowy pogodny, w miarę ciepły, lecz wietrzny dzień na sobie, a także to co w tym samym czasie będzie w plecaku. Gwoli ścisłości dodam, że mam 184 cm wzrostu i ważę ok 75 kg, co przekłada się na ubrania w rozmiarze M lub L. 

 

zestaw lekkich ubran

Ubrania na sobie:

  • koszulka z krótkim rękawem z merino, gramatura ok 150 gsm, waga 130 gramów
  • skarpety trekkingowe z merino, waga 76 gramów (Smartwool Hike Medium Crew L)
  • majtki albo z merino albo dowolne inne (np. coolmax), waga 44 gramy (Icebreaker Anatomica L)
  • syntetyczne, szybkoschnące spodnie z odpinanymi nogawkami (brak na zdjęciu) - 295 gramów (Columbia Silver Ridge Convertible rozmiar 32 pas / 34 nogawka, do spodni dodawany jest pasek o wadze 28 gramów)
  • cienki softshell do ochrony przed wiatrem, waga 435 gramów
  • bandanka (buff) założona na głowę chroniąca przed wiatrem, 40 gramów
  • buty trekkingowe, niekoniecznie wysokie - 572 gramy para

W sumie w tym wariancie mam na sobie 1,6 kilograma, z czego najwięcej stanowią buty (jak na trekkingowe i tak bardzo lekkie) oraz softshell. W ramach ewentualnego dalszego odchudzania ekwipunku softshell może zostać zastąpiony cienkim fleece + ultracienką wiatrówką. 

 

komplet zapasowych ubranUbrania w plecaku:

  • koszulka z długim rękawem z wełny merino, gramatura 200-220 gsm - do założenia w chłodniejsze dni lub jako piżama, waga 218 gramów
  • kalesony 3/4 z merino - na chłodniejsze dni lub jako piżama, waga 174 gramy
  • ultracienka syntetyczna koszula z długim rękawem - na upał i na czas gdy nasze merino odpoczywa :) - waga 183 gramy
  • druga para skarpet z merino, waga 43 gramy
  • druga para majtek - waga 45 gramów
  • bardzo cienka kurtka z membraną (można zastąpić ponczem), waga 383 gramy
  • sweter puchowy (kurtka puchowa) z długim lub krótkim rękawem - w zależności jakich temperatur się spodziewamy lub co mamy w szafie; waga 330 g
  • lekkie sandały znoszące wodę - jako pantofle, klapki pod prysznic i jako wygodne obuwie na czas postoju. 378 gramów para
  • ew. cienkie rękawiczki i czapka jeśli jedziemy w miejsca gdzie może być zimno. odpowiednio 41 gramów i 37 gramów
  • ew. średniej grubości bluza z merino, waga 383 gramy
  • ew. cienkie spodnie wodoodporne jeśli jedziemy w region gdzie często pada, jeśli jednak mamy ponczo spodnie przeciwdeszczowe niekoniecznie się przydadzą. Waga 250 gramów

W plecaku natomiast będziemy dźwigać między 1,75 kilograma w wersji bez trzech ostatnich podpunktów, do 2,46 kg w wersji maksymalnej. Dodam, że nawet zestaw minimalny pozwoli mi w lecie komfortowo spędzić czas na trekkingu w tadżyckim Pamirze na wysokościach powyżej 4500 m npm. 

Warto zwrócić uwagę szczególnie na wagę tych elementów wyposażenia, które najczęściej będą noszone w plecaku, np. sandały, awaryjna kurtka puchowa itp.

Powyższe listy ubrań można jeszcze zdecydowaniu odchudzić, np. biorąc jeszcze cieńszy softshell lub zastępując kurtkę goretexową i spodnie wodoodporne ponczem.

Dodatkowe porady:

  • Jadąc na dłuższy trekking warto ubrać na początek podróży (np. do samolotu) stare/niedopasowane ubrania, których chętnie się pozbędziemy z domu. Po przyjeździe wyrzucimy je do kosza lub wykorzystamy w innym celu, a dzięki temu zaczynamy swój pobyt na miejscu z nietkniętym, czystym kompletem ubrań.
  • Ubrania w plecaku najlepiej trzymać w wodoszczelnym worku, np. na śmieci. Unikniemy wówczas przykrej niespodzianki zamoczenia naszej odzieży podczas niespodziewanej burzy.
  • Przed wyjazdem obetnij wszelkie zbędne metki nawet jeśli wydaje ci się, że nic nie ważą. Jednak 10 metek po 10 gram każda - daje całkiem pokaźny wynik.

 

Jeśli masz dodatkowe pytania lub wątpliwości - zadaj pytanie w komentarzu lub na forum. 

Leave your comments

Post comment as a guest

0 Character restriction
Your text should be more than 10 characters

People in this conversation

  • Piotr

    Ciekawy wpis i ciekawa strona :) dzięki za trud. Pozdrawiam.

    0 Like Short URL:
  • Greg

    Dobry, pomocny artykuł, apropo ograniczania wagi i miejsca w plecaku a zachowaniu komfortu podczas dłuższej drogi z plecakiem w często wietrznych warunkach (szczególnie w górach) poprosiłbym o podpowiedź w temacie konkretnych modeli wiatrówek dobrze oddychających ( i ktore nie powalają ceną ca. 400/600zł szt.) Dzięki z góry

    0 Like Short URL:
  • Mateusz

    Ja zazwyczaj nie biorę sandałów, nieco lżej, a chodzenie boso wieczorem, czy na postojach, nie sprawia mi żadnego problemu

    0 Like Short URL: